ZACZYNAJMY!
potrzebujemy oczywiście cienia do uratowania u mnie to akurat róż
spirytusu
| czegoś do rozdrabniania i mieszania ja mam skalpel |
chusteczkę bądź papier kuchenny
musimy rozdrobnić produkt
do sypkiej
zalewamy spirytusem ale nie za dużo
Ja mam spirytus z atomizerem i przy takich polecam napryskać najpierw do jakiejś zakrętki np. od wody i przelać, bo pryskanie prosto na produkt powoduję że rozsypuje się on
o tak, wiem że nie widać ale to nic tak żeby było mokre ale nie żeby zrobiła się woda.
mieszamy do utworzenia jednolitej masy
o tak
przyciskamy chusteczką aby go sprasować o odsączyć namiar spirytusu
popatrz ile go tam było
tak wygląda mój róż po sprasowaniu
a tak chusteczka
wcieramy co się zabrudziło
i gotowe teraz wystarczy tylko zostawić na całą noc otwarte do wyschnięcia
i VOILA! GOTOWE!
mam nadzieję że mój sposób na porozbijane cienie i sprasowane produkty do makijaży wam się spodobał. Jeszcze jedno tego sposobu można użyć do sprasowania sypkich cieni :).
UWAGA!
nie malujcie się tymi produktami bezpośrednio po sprasowaniu ponieważ możecie dostać uczulenia a szczególnie na oczach.
Mam nadzieję że się podobało.
Pozdrawiam Spaxi <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz